Sesja dla ABookOf:
Więcej w rozwinięciu!
Sesja zróżnicowana pod względem tego, czy podoba mi się, czy jednak nie. Powiem tak: niektóre uwielbiam, inne nie konieczne. Najbardziej chyba spodobało mi się zdjęcie 1, 5, 6 i 9.
Pierwsze ma coś w sobie, 5 i 6 mają taki mroczny, klasyczny klimat, a 9 natomiast to minimalizm sam w sobie. Zdjęli Kat tą warstwę makijażu i od razu wychodzi na to, że ona nawet bez zbędnej tapety jest piękna. Niektóre zdjęcia natomiast powiewają sztucznością. I to chyba trochę mnie zniechęca.
O wiele bardziej podoba mi się druga sesja.
Sesja dla Brian Lowe:
Z tej całej sesji te podobają mi się najmniej. Sama nie wiem o co chodzi, ale nie powala mnie to.
Ta część sesji przypomina mi trochę zdjęcia na tablo szkolne. A najbardziej dwa ostatnie. Gdyby tylko można było na nim wychodzić tak ładnie jak Kat.
Tutaj wieje perfekcją. Kat wygląda dziewczęco i prześlicznie.
Ta część jest moim faworytem. Nawet nie mam do czego się przyczepić.
***
W, której sesji waszym zdaniem Katherine wypadła lepiej?
Które zdjęcia podobają wam się najbardziej?






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz