Tak, tak wiem - finał był we wtorek, a jest niedziela i dopiero teraz pojawia się ten post. Przepraszam Was, ale miałem w tym tygodniu trochę zamieszania, związane z moją imprezą i zwyczajnie nie miałem kiedy...
Post miałam wrzucić już kilka dni temu, ale wiecie jak to mi czasem schodzi. Do tego pojawił się problem — nie wiedziałam jak ubrać to co czuję na temat tego finału. Chyba wiecie dlaczego. Ale skoro mi się udało zapraszam do czytania i pisania swojej opinii w komentarzach. Pod tym postem możecie wyrzucić swoje emocje, także przestrzegam tych co odcinka nie oglądali, że pojawią się spoilery. Zaczynamy!
Dla tych, którzy są już po finale i są tak załamani tym, że to koniec jak ja — aktorzy z serialu opowiadają o tej przygodzie jaką było Shadowhunters. A może wy macie coś do powiedzenia na temat serialu?
Ps. Ponieważ odcinek wyszedł dopiero dzisiaj prosiłabym o nie spojlerowanie w komentarzach z tego względu, że wiele osób mogło odcinka jeszcze nie obejrzeć. A nie chcemy przecież psuć innym zabawy. Możecie napisać natomiast wasze odczucia po finale. Czy was zadowolił. Jeśli się uda, właściwie jeśli uda mi się uporządkować te wszystkie emocje, to jutro pojawi się wypunktowanie. Ale mam sporo do przetrawienia, jak pewnie każdy z was.
Na samym początku chcę przeprosić, że post pojawia się tak późno. W tym tygodniu mieliśmy trochę zmniejszone siły na blogu, ze względu na mój wyjazd do Nowego Jorku. Do domu wróciłam dopiero wczoraj wieczorem, ale nie spałam 2 dni, więc dziś wstałam pod koniec dnia, trochę wściekła, załamana, smutna i stęskniona. Dalej nie mogę uwierzyć, że jestem znowu w moim szarym mieście zamiast w moim ukochanym NYC. Od razu zapytam, czy ktoś chciałby zobaczyć post ze zdjęciami z Nowego Jorku? W końcu tam dzieje się akcja seriali i może ktoś byłby zainteresowany. Piszcie w komentarzach, a teraz zapraszam do oglądania:
Już już, jestem z tłumaczeniem, nie krzyczcie na mnie XD Krótki, nic nie znaczący spoiler, to jest chyba najdłuższe i najlepsze i najlepsze promo, jakie w mojej "karierze" tłumaczyłem. Tak więc...